Nowy Jork, World Trade Center

Dziś będzie mało słów. Czasami ich nie potrzeba. Prawie nigdy nie potrzeba ich wiele, gdy chodzi o kwestie najważniejsze. Pamiętam dokładnie 11 września 18 lat temu. Co roku, na chwilę zatrzymuję się i zastanawiam jak wiele zmieniło się od tamtego dnia w moim życiu i w życiu świata. W tym roku, ta rocznica jest dla mnie szczególna, ponieważ mam świeżo w pamięci miejsce zamachu, które niedawno odwiedziłam. Mimo, że minęło tak wiele lat, czuć tam wyjątkową atmosferę. Przestrzeń mająca uczcić pamięć ofiar tragedii z 11 września jest wyjątkowa.Kontynuuj czytanie „11.09 NYC”

Zawsze podczas czytania książek czy oglądania filmów zwracały moją uwagę postaci mędrców, potężnych autorytetów czy liderów czuwających nad grupą. Żałowałam, że w codziennym życiu niezwykle rzadko możemy spotkać kogoś takiego. Kogoś, kto ma mądrość zgromadzoną od wielu nauczycieli zawierającą dorobek pokoleń. Kogoś, kto by nas uczył jak żyć i osiągać sukcesy, kto dzieliłby się z nami swoją wiedzą, kibicował nam, a sam swoją postawą i życiem pokazywał do czego możemy dążyć. Kogoś, kto przekazywałby nam wiedzę, której nie jesteśmy w stanie objąć rozumem, takiej któraKontynuuj czytanie „Pod skrzydłami Ewuni”

To, że Nowy Jork ma w sobie niezwykłą magię jest kwestią bezdyskusyjną. Przekonałam się o tym, gdy w nim byłam, ale przede wszystkim, gdy wróciłam. Choć zrobiłam w życiu masę rzeczy, które kosztowały mnie więcej wysiłku, talentu, wyrzeczeń i determinacji, to właśnie po powrocie z Nowego Jorku i Stanów dostałam najwięcej w moim życiu słów uznania, gratulacji i pytań jak było. Dla mnie było to dość proste. Zdecydowanie są w życiu trudniejsze i droższe rzeczy. Jeśli marzycie o USA to zachęcam do działania. Mało jestKontynuuj czytanie „Pocztówka z Nowego Jorku”

Bardzo spodobało mi się robiące obecnie furorę w mediach społecznościowych wyzwanie #10yearschallenge. W ramach tej inicjatywy odszukujemy nasze zdjęcie sprzed 10 lat, przypominamy sobie jacy wtedy byliśmy i zastanawiamy się nad tym co zmieniło się w nas i naszych życiach przez ostatnią dekadę. Ja bardzo lubię zdjęcia, wspominanie i chwile refleksji! ♥ Dlatego zainspirowana, z wielką radością sięgnęłam do mojego albumu pt. „2009” i powspominałam. Ah! Co to były za czasy! ♥ W 2009 roku mieszkałam na Starym Mieście w Poznaniu w pięknej bardzo starejKontynuuj czytanie „#10yearschallenge”

bebuszka blog pociąg

Stacja pierwsza Z kanapkami od mamy i torbą pożyczoną od taty, jedziesz pociągiem na studia. Pierwszy raz. Wystraszony podlotek. Bilet za kilkanaście złotych, najtańszy dostępny. Nos przyklejony do szyby, oczy jak pięć złotych. Przyglądasz się mijanym miejscowościom, zastanawiasz się jak się w nich żyje, próbujesz zapamiętać ich nazwy. Mijane krajobrazy tak Cię inspirują, że wyciągasz notes i piszesz wiersz. Wypatrujesz saren i zajęcy biegających po mijanych łąkach. Chętnie poznajesz współtowarzyszy podróży, prowadzisz niezobowiązujące pogawędki. Obserwujesz innych podróżnych, zastanawiasz się kim są i dokąd jadą, staraszKontynuuj czytanie „Pociągiem przez życie”

ognisko

Jest tak jak lubię… Jesienna pogoda, kanapa, koc, nastrojowe oświetlenie, ulubiona muzyka, zielona herbata w filiżance i przeglądanie wakacyjnych zdjęć niosących ze sobą niezliczone wspomnienia chwil, zapachów, smaków, emocji. Wykonywanie zdjęć jest to coś, co robię intuicyjnie i nieustannie. I Wam też polecam. Czy nie jest wspaniałym mieć pięknie uwiecznione nasze życie? Mieć jak w szufladkach, pozamykane kolejne etapy życia i móc zawsze zerknąć, odświeżyć pamięć, wzruszyć się i docenić. Gdy wiele lat temu jako moje motto przybrałam słowa „Szczęście jest wyborem”, nie wiedziałam, żeKontynuuj czytanie „BO TAK. KOCHAJĄC LATO”

bebuszka 2017

Uwielbiam podsumowywać minione pory roku czy całe lata. Spojrzenie z perspektywy na dany okres czasu pozwala mi bardziej docenić to, co się wydarzyło i zobaczyć jak dobry był to czas. Zdjęcia niezwykle mi w tym pomagają i są niesamowitą pamiątką. Szykuję podsumowanie roku 2017 z masą refleksji i moimi fotografiami, ale to jeszcze nie dziś… Dziś zapraszam na przegląd zdjęć z mojego Instastory. Od wiosny 2017 dzielę się tam z Wami moją codziennością. Doceniam to, że coraz więcej osób zagląda na moją „story” na coKontynuuj czytanie „Mój 2017 oczami Instagrama”

Cascais – pełne uroku rybackie miasteczko położone na skraju Europy. Choć jest jednym z najstarszych portugalskich kurortów, obecnie nie jest tym najbardziej popularnym. Dzięki temu mniej jest tu tłumów i komercji. Sporo za to słońca i możliwości spędzenia niezapomnianego czasu. Ze względu na położenie geograficzne Cascais, będąc tu musimy spodziewać się stosunkowo chłodnych poranków i wieczorów, a także wiatru, dużej ilości wiatru. W środku dnia i w zacisznych miejscach, czeka nas jednak prawdziwy żar. W mieście rządzi wiatr! Kapelusz straciłam już pierwszego dnia. Po trzechKontynuuj czytanie „Pocztówka znad oceanu”

Każdy z nas ma pewne przekonania, które determinują nasze podejście do siebie, życia i innych. Przekonania te są często ukryte w zapamiętanych z dzieciństwa zdaniach naszych rodziców, lokalnych przysłowiach, powiedzeniach. To od nich zależy to, co o sobie myślimy, to jak traktujemy innych, czego spodziewamy się od życia i czy łatwo nam być szczęśliwym. Niektórzy z nas uważają, że nie zasługują na miłość lub że mają tendencję do tycia, inni, że nie da się uczciwie wzbogacić, jeszcze inni, że najlepszą obroną jest atak. Niektórzy sąKontynuuj czytanie „Cena”

Tradycyjnie, na koniec danej pory roku, zamieszczam jej podsumowanie. Tym razem, ogłaszam koniec zimy z niemałym opóźnieniem. Zazwyczaj, razem z większością znanych mi osób, z niecierpliwością wyczekiwałam wiosny. W tym roku, urządziłam sobie zimę tak dobrze, że nawet wiosna ze swoimi urokami, nie była mi niezbędna do dobrego samopoczucia. . Jaki jest mój przepis na udany czas? . . . Dbanie o ciało . Tej zimy, dużą część uwagi poświęciłam na zadbanie o podstawowe determinanty dobrego samopoczucia, czyli o zdrowie biologiczne. Jedzenie, sen, suplementacja i nawodnienie. To takieKontynuuj czytanie „To był dobry czas”