Mamy czerwiec! Noce coraz krótsze, ptaki zaczynają śpiewać już po trzeciej nad ranem. Ogrody zapełniają się warzywami, a czereśnie i truskawki są prawie gotowe. Wczasowiczów nad morzem jest coraz więcej, trwają ostatnie przygotowania do sezonu. Wszystkie znaki na niebie i ziemi zwiastują, że słusznie już mi lato w duszy gra! Czas zatem pożegnać się z wiosną… Jaka była dla mnie wiosna 2016? Przede wszystkim przyniosła kolejną szansę na życie! Okupioną masą bólu, krwi i jednym żebrem. Nowotwór – ja: 0:2 🙂 . . Wiosna to coraz więcejKontynuuj czytanie „Wiosenny”

zakładanie ogrodu, wiosna, slowlife

Wiosna to szczególny okres dla wszystkich, którzy zwracają uwagę na to, co jedzą oraz odżywiają się uwzględniając sezonowość. Wiosną natura otwiera wielką fabrykę żywności! Jeśli jeszcze nie korzystasz z tego okresu, sprawdź jak możesz to zrobić! 🙂 ::: Już od marca słońca mamy tyle, że z powodzeniem możemy na parapecie w domu hodować szczypiorek, rzeżuchę czy zioła. Teraz jest to dużo łatwiejsze niż zimą, roślinki rosną szybko, a duża dawka słońca zapewnia wysoką zawartość witamin. .  . . Wiosna to najlepszy okres w roku byKontynuuj czytanie „Wiosenna produkcja”

Mewa na tle Opery w Oslo widoki

Rok temu, dokładnie o tej godzinie, siedziałam w samolocie powrotnym z Oslo. Z kartą wypełnioną zdjęciami i głową pełną nowych widoków, wiedzy i doświadczeń. Dziś zapraszam Was na spacer po tym mieście. Zanim pokażę piękne widoki, opowiem chwilkę o tym, co szczególnie zwróciło moją uwagę. . . W Oslo byłam w ramach wyjazdu zawodowego. Doświadczenia tam zdobyte okazały się niezwykle cenne. Na przykładzie Oslo uczyliśmy się jak dobrze planować przestrzeń miejską we współpracy z mieszkańcami. Masa odwiedzonych instytucji, miejsc w mieście, które są przykładami godnymiKontynuuj czytanie „Spacer po Oslo”

Życie z nowotworem. Nadzieja.

Dziś o życiu z nowotworem. Śmierć ks. Jana Kaczkowskiego poruszyła wielu i sprawiła, że temat ten jest bardzo na czasie. Dla mnie na czasie jest zawsze. W każdej chwili życia. Życia z nowotworem złośliwym. Zapraszam na opowieść o tym jak się „żyje” z nowotworem. Nowotwory złośliwe, różne odmiany raka nie są skąpe, nie są wyjątkowe. Szczodrze obdarzają sobą ludzi w każdym wieku, kraju, stając się doświadczeniem niemal pospolitym. Ja także mam sposobność żyć chorując na nowotwór złośliwy. Od półtora roku. Nie można porównać ze sobąKontynuuj czytanie „O życiu z nowotworem”

Przepis na zupę krem brokułowy. Mrożone brokuły.

Na przednówku, gdy nie ma już świeżych i zdrowych warzyw, a nowalijki jeszcze nie wyrosły, chętnie sięgam po warzywa mrożone. Na przykład, gdy przygotowuję krem brokułowy. Przepis na niego mam sprawdzony od lat. Nasz ulubiony. Ten krem powinien smakować nawet tym, którzy nieszczególnie lubią brokuły. Dzięki połączeniu z ziemniakami, brokuły bardzo zyskują. Tę zupę zawsze zwieńczam szczyptą imbiru. Zamiast popularnych do kremów grzanek, używam zdrowych i przepysznych zamienników – zarumienionych pestek dyni, słonecznika, szczypty niełuskanego sezamu, kilku kropel oliwy lub pokruszonego żółtka wiejskiego jaja. PrzepisKontynuuj czytanie „Zupa krem brokułowa”

Bydgoszcz

Weekendowe wycieczki – doskonały i nietrudny sposób na złapanie energii przed nadchodzącym tygodniem. Nasze są najczęściej spontaniczne, niedopracowane, beztroskie. Przysmaki na drogę, muzyka uszykowana, do auta i ruszamy. Tym razem kierunek Bydgoszcz. Miasto, które mnie urzeka! Czemu? Zapraszam na spacer po przepięknym bydgoskim Starym Mieście i opowieść o jego atutach. ::: Bydgoszcz przywitała nas piękną wiosenną pogodą. Podczas spaceru radosny nastrój był już tylko wzmacniany zaskakująco pięknym otoczeniem. Jednym z największych uroków Bydgoszczy jest położenie zabytkowej części miasta wokół meandrów rzeki. Tworzy to niezwykły portowyKontynuuj czytanie „Pocztówka z Bydgoszczy”

Zima. Mewa. Pożegnanie zimy. bebuszka.pl

Choć kalendarzowa zima trochę jeszcze z nami pobędzie, dla mnie marzec to najwyższy czas by ją pożegnać. Znaki, że nadchodzi wiosna czają się za każdym rogiem. Ja już coraz częściej czuję ją w powietrzu. Zapraszam na post podsumowujący tegoroczną zimę. Jest długi i przepełniony zdjęciami. Cały o tym jak zapamiętam minione trzy miesiące. . . Morze kocham o każdej porze roku. Zimą nadmorskie spacery mają swoje unikalne zalety. Poza sezonem nad morzem nie czuć turystycznej atmosfery. W zimowe miesiące plaża to natura. Cała do naszejKontynuuj czytanie „Zimo, dziękuję, że byłaś!”

kłos trawy choroba szpital przemyślenia

Dziś wpis nieco odmienny… Ale bliski mi już teraz, jeszcze zanim go napisałam. Bywam w szpitalach. Na oddziałach, na których są ludzie ciężej chorzy. Będąc tam nie uciekam w telewizor, lektury, telefon, gości. Skupiam się na dostrzeganiu scen, historii, ludzi, zwyczajów. Częściowo zapewne przemawia przeze mnie natura socjologa-obserwatora, głównie jednak osoba zainteresowana człowiekiem. Niedawno spędziłam tydzień w szpitalnej rzeczywistości. Poniżej kilka wspomnień utrwalonych w pamięci i duszy jak fotografie.       Kadr I Z Panią Halinką kontakt złapałyśmy od razu. Przyszłyśmy równo, łóżka kołoKontynuuj czytanie „Kadry szpitalne”

Gdynia Orłowo widok

Są takie miejsca, do których się wraca… Miejsca o magicznym nastroju, z piękną przyrodą, architekturą. Jednym z nich jest niewątpliwie Gdynia Orłowo. Ulubienica wielu osób, w tym także moja. Kilka dni temu, mimo dużego mrozu, niezwykłą przyjemność sprawił mi spacer po orłowskich ścieżkach, podziwianie przyzwyczajonych do ludzi ptaków, czy wreszcie grzanie się ciepłą herbatą i pyszną rybą. Tego dnia było naprawdę bardzo mroźno, ale pięknie. . . . .. . . . . . . . . . .