
Jadąc na Festiwal Woodstock pierwszy raz, w 2010r., myślałam że jadę na rockowy koncert pełen ostrej muzyki, rockmanów i punków. Spodziewałam się zwykłego wydarzenia muzycznego dla konkretnej grupy odbiorców. Już po wejściu do woodstockowego pociągu, wiedziałam, że bardzo się myliłam. Obserwując atmosferę, stroje, zwyczaje współtowarzyszy podróży, byłam oniemiała niczym Harry Potter pierwszy raz jadący do Hogwartu. Później dziwiłam się coraz bardziej – na dworcu, w Kostrzynie, maszerując na pole i przez wszystkie trzy dni.
Na Woodstocku nie jest zwyczajnie. To nie jest typowe wydarzenie muzyczne, to nie jest impreza. Woodstock to swoisty fenomen, przyciągający co roku setki tysięcy osób.
:::
Czego kiedyś o Woodstocku nie wiedziałam, a teraz to kocham?
Rozmach
Nie znając Woodstocku, myślisz sobie: jakaś scena, namioty, uczestnicy. Tak naprawdę jest to olbrzymi obszar i olbrzymie przedsięwzięcie. Olbrzymie. Kilka scen, na których równolegle odbywają się koncerty, dziesiątki tysięcy namiotów, setki tysięcy uczestników, tysiące wolontariuszy, niezliczone atrakcje, wydarzenia, stoiska, wioski tematyczne. By się orientować potrzebujesz mapki, rozpiski wydarzeń, a nawet specjalnej aplikacji na telefon. Mimo, iż tyle rzeczy dzieje się równolegle, wszędzie są ludzie, na każdym warsztacie, pod każdą ze scen. Teren też robi wrażenie, codziennie przemierzasz kilometry.
..
To tylko kawałek Woodstocku
..
Atmosfera
Na Woodstocku atmosfera jest tak wyjątkowa, że aż trudna do opisania. Jest trochę tak jak w Boże Narodzenie, podczas którego stajemy się jakby lepsi, milsi, mamy bardziej otwarte serca. Ja Woodstock nazywam festiwalem życzliwości. Nigdzie indziej nie otrzymasz tylu uśmiechów. Nigdzie indziej tak łatwo nie nawiążesz nowych relacji. Tu gdy idziesz smutny, mijane osoby zatrzymają się i spytają czy chcesz porozmawiać lub po prostu Cię wyściskają. Jest tu straszny tłok, łatwo o szturchnięcie, ale ludzie nawzajem na siebie uważają. Gdy auto utknie Ci w błocie, od razu znajdą się chętne osoby by Cię popchnąć, nawet gdy to wiąże się z całkowitym wybrudzeniem. Na Woodstocku nieznajomi przybijają sobie piątki, przytulają się. Gratisowe hugi są cudowne. Pełne ciepła, życzliwości, ładujące endorfiny i akumulatory.
.
.
.
.
Oprócz życzliwości i zabawy, atmosfera Woodstocku jest także przepełniona wzniosłymi chwilami, ważnymi przesłaniami. Wprost uwielbiam uroczyste rozpoczęcie i zakończenie Festiwalu. Gdy scena zapełnia się osobami tworzącymi dla nas Festiwal, gdy Jurek mówi do nas ważne rzeczy trafiające do serca, w końcu gdy pan Roman odgwizduje start Festiwalu, a my zaczynamy wspólnie śpiewać, łzy same się cisną, a gardło ściska. Czuć jedność, podniosłość chwili. Ten czas daje natchnienie i siłę na kolejny rok.
.
.
Ważne są także momenty, gdy wspólnie wypowiadamy się w ważnych bieżących tematach. W tym roku wspólnie podziękowaliśmy piłkarzom za Mistrzostwa Euro oraz okazaliśmy gest solidarności z Francją w związku z zamachem.
.
.Źródło zdjęcia: Przystanek Woodstock; https://www.facebook.com/PrzystanekWoodstock/photos/
.
.
Uczestnicy
Mimo, że uczestników Festiwalu łączy wiele, są oni bardzo różnorodni. Spotkasz tu kilkuletnią dziewczynkę z plecaczkiem Hello Kitty i stukilogramowego motocyklistę. Ateistę i księdza. Nastolatka i seniora. Osobę hetero i homoseksualną. Różnice nie dzielą, nie stanowią przeszkody.
.
.
.
.
.
.
Na Woodstocku możesz być sobą. Możesz wyglądać jak tylko chcesz. Idąc przez Festiwal spotkasz kosmitę, krowę, osobę w sukience w folii oraz w sukni ślubnej. Uczestnicy z wyprzedzeniem przygotowują swoje stroje lub tworzą je spontanicznie już na Przystanku. Inni nie mają ochoty wcale się przebierać. Tu nic nie trzeba, tu tylko wiele można…
.
.
.
.
..
Uczestnicy Woodstocku mają swoje tradycje. Gdy krzykniesz tajemne hasło, tłum odkrzyczy ci odpowiedź. Trampki zapewne zawisną na liniach. Odbędą się tradycyjne pochody. Nieodzowną tradycją są także tabliczki noszone w rękach bądź na szyi z różnorodnymi zachętami do nawiązania interakcji. Z nich dowiesz się kto chce się przytulić, szuka żony czy prosi o kilka groszy na obiad.
.
.
.
.
Mimo, że ciekawych wydarzeń na Festiwalu nie brakuje, na każdym roku natykasz się na atrakcje przygotowane przez samych uczestników. Wspólne muzykowanie, różnorodne gry, zaplatanie warkoczyków, a nawet własna scena. Wszędzie bez jakichkolwiek barier możesz się przyłączyć, przyjmą się z życzliwością i radością.
..
…
.
.
.
.
Wzgórze Akademii Sztuk Przepięknych
Festiwal to także ASP, czyli Akademia Sztuk Przepięknych. Na wzgórzu, z którego rozpościera się wspaniały widok na teren wokół sceny, odbywają się wywiady z ciekawymi gośćmi, sztuki teatralne, zajęcia zumby, pokazy filmów, koncerty.
Uwielbiam strefę organizacji pozarządowych znajdującą się na wzgórzu ASP. Tu możesz poznać działania stowarzyszeń i fundacji z różnorodnych branż, wyrazić swoją opinię, poradzić się, zapisać się na wolontariat. Organizacje pozarządowe współtworzą Woodstock.
.
.
.
.
.
Wzgórze ASP to niezliczone warsztaty i wykłady. Tu możesz wspólnie z innymi pleść wianki, nauczyć się grać na gitarze, ćwiczyć jogę, namalować obraz, zrobić zdjęcie XIX-wiecznym aparatem i wiele, wiele innych. Eksplozja różnorodności, kreatywności, wspólnego rozwoju.
.
.
.
.
.
.
Na ASP rozmawiamy na ważne tematy. Podpisujemy petycje, popieramy pewne idee.
.
.
.
.
Na Woodstocku, w ASP, masz także okazję uczestniczyć w spotkaniach z osobami znanymi, ze sportowcami, podróżnikami, aktorami. Spotkania te przebiegają we wspaniałej atmosferze. Możesz zadać pytanie gościowi, poprosić o zdjęcie czy autograf. Nie musisz się elegancko ubierać, możesz przyjść w tampkach, usiąść po turecku i być sobą. Cudowne jest to jakie woodstockowa publiczność, żywo reagująca, oklaskująca, śpiewająca sto lat, robi wrażenie na zaproszonych gościach. Masz szansę zobaczyć ich szkliste oczy.
.
.
.
…
Koncerty
Woodstock to koncerty muzyczne na najwyższym poziomie. Gwiazdy z całego świata. Wspaniała oprawa świetlna i dźwiękowa. Telebimy i filmowanie. Publiczność. Jak mówi Jurek Owsiak, najpiękniejsza publiczność świata. Wspólne zabawy pod sceną, własnoręcznie przygotowane flagi, osoby niesione przez tłum, wspólne śpiewanie i taniec. Tu, podobnie jak na ASP, artyści są pod dużym wrażeniem publiczności i atmosfery. A my wszystkim im dziękujemy głośnym odśpiewaniem „Sto lat”.
.
.
.
.
.
Profesjonalna organizacja
Wrażenie robi organizacja Festiwalu od strony logistycznej. Wolontariuszy Pokojowego Patrolu jest bardzo dużo, służą pomocą na każdym kroku. Na Festiwalu znajduje się także strefa prasowa, biuro rzeczy znalezionych, szpital polowy. Działa także woodstockowe radio. Wydarzenia odbywają się punktualnie, uczestnicy na bieżąco otrzymują ważne dla nich informacje. Zachwyca mnie podział zadań, koordynacja całości najwyższym poziomie. Woodstock to wielka dobrze nakręcona machina.
.
.
Czas ze znajomymi
Woodstock to wreszcie czas, który możesz spędzić na zabawie z Twoimi znajomymi. Dodatkowo masz ogromne szanse by na polu spotkać kolejnych dawno niewidzianych kolegów czy koleżanki. Wspólna zabawa cieszy bardziej.
..
..
..
.
:::
Właśnie za to najbardziej doceniam i uwielbiam Woodstock. Za ludzi, atmosferę, za Wzgórze ASP i koncerty. Za całkowite oderwanie się od rzeczywistości, za budowanie wiary w ludzi i ideały, za naładowanie akumulatorów, wielki zapas endorfin, za dodanie siły potrzebnej w życiu codziennym.
Oczywiście, nie każdy musi chcieć uczestniczyć w Przystanku Woodstock. Są osoby, które nie czują tego klimatu, słuchają kompletnie innej muzyki. Nie musisz tu być, ale pamiętaj, że dzieją się tu bardzo wartościowe rzeczy. Kibicuj Przystankowi.
Pewnie, że na Woodstocku jest głośno, tłoczno, są śmieci i pije się alkohol. Nie to jednak stanowi o jego istocie.
Na Woodstocku zdarzają się kradzieże i wypadki, jednak statystyki pokazują, że jest ich mniej niż w przeciętnym polskim mieście o liczbie mieszkańców podobnej do liczby uczestników Festiwalu.
W ocenie Przystanku Woodstock nie kieruj się stereotypami, nie daj o nim mówić źle.
Festiwal Woodstock jest przedsięwzięciem niepowtarzalnym na skalę światową. Jest czymś z czego Polacy powinni być dumni. Mam nadzieję, że będzie on odbywał się do końca świata. I że mi nigdy dusza nie zestarzeje się na tyle, że już nie będę chciała tam być.
.
:::
.
.
.
.
..
.
.
.
.
.
.
.
.
..
.
..
..
.
.
.
.
.
.
.
.
.
..
..
Super trafnie ujęłaś to jaki jest Woodstock. Nic dodać, nic ująć 🙂
Cieszę się! 🙂 Trudno opisać takie wielkie i wielostronne przedsięwzięcie, które każdy i tak odbiera subiektywnie. 🙂 Pozdrawiam!