Pociągiem przez życie

Categories OGÓLNE
bebuszka blog pociąg

Stacja pierwsza

Z kanapkami od mamy i torbą pożyczoną od taty, jedziesz pociągiem na studia. Pierwszy raz. Wystraszony podlotek. Bilet za kilkanaście złotych, najtańszy dostępny. Nos przyklejony do szyby, oczy jak pięć złotych. Przyglądasz się mijanym miejscowościom, zastanawiasz się jak się w nich żyje, próbujesz zapamiętać ich nazwy. Mijane krajobrazy tak Cię inspirują, że wyciągasz notes i piszesz wiersz. Wypatrujesz saren i zajęcy biegających po mijanych łąkach. Chętnie poznajesz współtowarzyszy podróży, prowadzisz niezobowiązujące pogawędki. Obserwujesz innych podróżnych, zastanawiasz się kim są i dokąd jadą, starasz się ich zapamiętać.

bebuszka pociąg

.

Stacja druga

Z paczką najbliższych znajomych i chłopakiem wracasz po weekendzie w domu na studia. Wielka torba, kilka siatek ze słoikami. Jedzenia masz na najbliższe dwa tygodnie – część zawekowana, część do zamrożenia. Na kilka godzin podróży dostałaś z domu sałatkę, owoce, herbatę w termosie i wodę, orzeszki, słodkości, kanapki. Wesoły studencki przedział. Śmiechom, rozmowom i anegdotom o wykładowcach nie ma końca. Czasem całą drogę ostro zakuwasz. Często nawet. Notatek wzięłaś dużo, a weekend w domu minął tak szybko. Czas nadrobić zanim przywita cię stacja Poznań. Na chwile rozrywki masz sudoku.

.
Stacja trzecia

Środek nocy przed długim weekendem. Z nowymi znajomymi i z plecakiem większym od Ciebie wsiadasz do pociągu. Kierunek: prosto w góry. Prawie prosto: dwa pociągi i autobus. Kubek przypięty do plecaka. I karimata. Bilet najtańszy studencki. Miejsc siedzących brak, stojących brak. Stojąc na jednej nodze przy toalecie przez całą noc, nie tracisz humoru i sił. Rano przeszczęśliwa przemierzasz górskie szlaki by cały kolejny wieczór śpiewać turystyczne piosenki przy ognisku.

.

Stacja czwarta

Pendolino. Cena biletu trzycyfrowa. Jedziesz na konferencję. Z pracy. Do stolicy. Instagram jest, Spotify z playlistą ulubionych piosenek jest. I słuchawki są. Liczysz na to, że nikt cię nie będzie zagadywał. Chwile samotności i ciszy są takie rzadkie, a takie ci miłe. Walizka na kółkach jest. Plecaka nie lubisz i pogniotłaby się w nim marynarka. Laptop otwarty, nadrabiasz zaległości służbowe. Masz kilka przegryzek kupionych na szybko. Posiłek zjesz po przyjeździe. W Złotych Tarasach. Jeszcze nie dojechałaś, a wiesz już, że wieczorem sił na rozmowy towarzyskie nie będzie, padniesz by odespać zbyt wczesną pobudkę.

bebuszka pociąg

..
***

Pociągi były i są. Choć z biegiem lat zmieniają się.

A my? My zmieniamy się chyba jeszcze szybciej.

Najważniejsze jest by w tej życiowej podróży nie stracić tego, co w nas najpiękniejsze. I by pamiętać, że tylko ten pociąg jadący przez Polskę zawsze jedzie za wolno. Pociąg jadący przez życie, choć większe przemierza dystanse, mknie jak szalony i jakże zaskoczony jest ten, któremu przyjdzie z niego wysiąść.

.

bebuszka pociąg

One thought on “Pociągiem przez życie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *