przepis botwinka

Ten przepis mogłabym zacząć tak jak chciałabym rozpoczynać każdy… „Ubierz klapki i wyskocz do ogródka po warzywa…”. Od kilku dni mam ochotę na botwinkę, dlatego dziś po powrocie z pracy wybrałam się do ogródka. O jego zakładaniu opowiadałam Wam wiosną. Oczywiście szybko okazało się, że: dużo pracy zawodowej + słabe zdrowie = bardzo dużo chwastów. Na szczęście, warzywa moje dzielne są i kochane. Starają się jak mogą. Na czas nieprzerwane „poszły w liście”. Zupa z wykorzystaniem botwiny jest więc bardzo na miejscu. W formie podanej przeze mnieKontynuuj czytanie „Wege botwinka”

lato przyjaciele bebuszka

Właśnie minęło 10 lat od momentu, w którym pierwszy raz spakowałam plecak i ruszyłam z Nimi do lasu. Od tamtej pory co roku, w lipcu, wciskamy pauzę w naszych życiach, zjeżdżamy się z miast, do których pokierowały nas koleje losu i spotykamy się zawsze w tym samym miejscu, w lesie. . . Tam, wśród natury, spędzamy razem kilka dni. Leniwie, bez zadęcia, robimy tylko to na co mamy ochotę. Rozmawiamy, spacerujemy po lesie, wylegujemy się na trawie, wspólnie przyrządzamy posiłki, gramy w gry, siedzimy wokół ogniska. WKontynuuj czytanie „Kilka dni w roku”

W mojej pracy przełom wiosny i lata to bardzo pracowity okres. Dzisiaj więc kilka słów o niej. O pracy. Będąc uczennicą, a potem studentką, marzyłam by mieć pracę, z którą będę się utożsamiała, w której będę mogła realizować siebie i swoje ideały. Z wielu stron słyszałam, że życie zweryfikuje moje plany i sprowadzi na ziemię. Trochę uwierzyłam i czekałam na ten moment, w międzyczasie oddając się moim pasjom i rozwijając. Nie wiem, czy to cudowny zbieg okoliczności, konsekwencja czy przeznaczenie, ale życie zamiast zweryfikować moje plany, dałoKontynuuj czytanie „Praca?”

Ostatnio, rada „Odpocznij” towarzyszy mi co krok. Życzą mi tego bliscy i ciut dalsi. I zapewne mają rację. Niedawno uczestniczyłam w ciekawym warsztacie, podczas którego prowadzący polecał regułę 8-8-8. Osiem godzin na pracę, osiem na sen i osiem na życie rodzinne, relaks, rozwój. Szczęśliwi ci, którym to się udaje! Tak często w biegu codziennym zapominamy o sobie. Tak mało matek i żon znajduje czas na czynności wykonywane wyłącznie dla ich przyjemności, tak wielu mężczyzn rezygnuje z rozwijania swoich życiowych pasji przez zbytnie przytłoczenie pracą i obowiązkami. Nadchodzi lato. CudownyKontynuuj czytanie „Odpocznij”

Mamy czerwiec! Noce coraz krótsze, ptaki zaczynają śpiewać już po trzeciej nad ranem. Ogrody zapełniają się warzywami, a czereśnie i truskawki są prawie gotowe. Wczasowiczów nad morzem jest coraz więcej, trwają ostatnie przygotowania do sezonu. Wszystkie znaki na niebie i ziemi zwiastują, że słusznie już mi lato w duszy gra! Czas zatem pożegnać się z wiosną… Jaka była dla mnie wiosna 2016? Przede wszystkim przyniosła kolejną szansę na życie! Okupioną masą bólu, krwi i jednym żebrem. Nowotwór – ja: 0:2 🙂 . . Wiosna to coraz więcejKontynuuj czytanie „Wiosenny”

zakładanie ogrodu, wiosna, slowlife

Wiosna to szczególny okres dla wszystkich, którzy zwracają uwagę na to, co jedzą oraz odżywiają się uwzględniając sezonowość. Wiosną natura otwiera wielką fabrykę żywności! Jeśli jeszcze nie korzystasz z tego okresu, sprawdź jak możesz to zrobić! 🙂 ::: Już od marca słońca mamy tyle, że z powodzeniem możemy na parapecie w domu hodować szczypiorek, rzeżuchę czy zioła. Teraz jest to dużo łatwiejsze niż zimą, roślinki rosną szybko, a duża dawka słońca zapewnia wysoką zawartość witamin. .  . . Wiosna to najlepszy okres w roku byKontynuuj czytanie „Wiosenna produkcja”

Mewa na tle Opery w Oslo widoki

Rok temu, dokładnie o tej godzinie, siedziałam w samolocie powrotnym z Oslo. Z kartą wypełnioną zdjęciami i głową pełną nowych widoków, wiedzy i doświadczeń. Dziś zapraszam Was na spacer po tym mieście. Zanim pokażę piękne widoki, opowiem chwilkę o tym, co szczególnie zwróciło moją uwagę. . . W Oslo byłam w ramach wyjazdu zawodowego. Doświadczenia tam zdobyte okazały się niezwykle cenne. Na przykładzie Oslo uczyliśmy się jak dobrze planować przestrzeń miejską we współpracy z mieszkańcami. Masa odwiedzonych instytucji, miejsc w mieście, które są przykładami godnymiKontynuuj czytanie „Spacer po Oslo”

Życie z nowotworem. Nadzieja.

Dziś o życiu z nowotworem. Śmierć ks. Jana Kaczkowskiego poruszyła wielu i sprawiła, że temat ten jest bardzo na czasie. Dla mnie na czasie jest zawsze. W każdej chwili życia. Życia z nowotworem złośliwym. Nowotwory złośliwe, różne odmiany raka nie są skąpe, nie są wyjątkowe. Szczodrze obdarzają sobą ludzi w każdym wieku, stając się doświadczeniem niemal pospolitym. Ja także mam sposobność żyć chorując na nowotwór złośliwy. Od półtora roku. Nie można porównać ze sobą dwóch chorujących osób, ich emocji i przeżywania choroby. Mamy inne charaktery,Kontynuuj czytanie „O życiu z nowotworem”

Przepis na zupę krem brokułowy. Mrożone brokuły.

Na przednówku, gdy nie ma już świeżych i zdrowych warzyw, a nowalijki jeszcze nie wyrosły, chętnie sięgam po warzywa mrożone. Na przykład, gdy przygotowuję krem brokułowy. Przepis na niego mam sprawdzony od lat. Nasz ulubiony. Ten krem powinien smakować nawet tym, którzy nieszczególnie lubią brokuły. Dzięki połączeniu z ziemniakami, brokuły bardzo zyskują. Tę zupę zawsze zwieńczam szczyptą imbiru. Zamiast popularnych do kremów grzanek, używam zdrowych i przepysznych zamienników – zarumienionych pestek dyni, słonecznika, szczypty niełuskanego sezamu, kilku kropel oliwy lub pokruszonego żółtka wiejskiego jaja. PrzepisKontynuuj czytanie „Zupa krem brokułowa”