Trwa październik, jesień jest już niemal na półmetku. Drzewa są kolorowe, liści na ziemi coraz więcej, sad pachnie jesiennie. Choć początek jesieni w tym roku przypominał lato, teraz już nie da się ukryć, że jesień rozgościła się na dobre. Tymczasem, ja jeszcze nie zamieściłam postu na pożegnanie lata. Początek jesieni zazwyczaj oznacza dla mnie bardzo dużo pracy. W tej gonitwie, przypomina mi się pewna opowieść, którą poznałam dzięki Ewie Foley: „Jest taka opowieść o tragarzach pewnej ekspedycji w Meksyku: zatrzymują się nagle podczas marszu i pomimo perswazji nie chcąKontynuuj czytanie „Spóźnione pożegnanie lata”

Olsztyn Green Festival

Jest weekend, siedzę pod kocem z kubkiem parującej herbaty, niby dzień, a jakoś ciemno, deszcz rytmicznie stuka w okno. Nie do wiary, że poniższe zdjęcia robiłam tak niedawno… Że lato już od nas ucieka. Lato w tym roku było wyjątkowo krótkie. Nie nacieszyłam się nim. Strój kąpielowy wzdycha czując się bezużyteczny, rolki przeklinają mokry asfalt, a szorty nieskutecznie kuszą by je ubrać. Post z podsumowaniem lata już niedługo. Tymczasem zapraszam Was na wspomnienie letniego festiwalu, na którym byłam w sierpniu. . . Gdy przeczytałam w opisieKontynuuj czytanie „Olsztyn Green Festival”

mazury, lawendowe pole

Zewsząd dochodzą mnie prognozy mówiące, że lato już skończone, że ciepła już nie będzie. Jak to? Przecież jeszcze nie nasyciłam się ciepłem i słońcem, jeszcze chcę chodzić po rosie, opalać się, jeść posiłki na dworze. Chcę po pracy wsiadać na rower i mknąć na plażę by pożegnać zachodzące słońce. I piknik jeszcze mi się marzy. Lato trwaj, lato nie uciekaj…! Wyciskajmy ostatnie chwile lata jak cytrynę, wystawiajmy twarze do słońca i wiatru. Następne lato dopiero za rok… Na niepogodę najlepsze są ciepłe wspomnienia. Zapraszam więc Was na pocztówkęKontynuuj czytanie „Pocztówka z Mazur”

woodstock 2016

Jadąc na Festiwal Woodstock pierwszy raz, w 2010r., myślałam że jadę na rockowy koncert pełen ostrej muzyki, rockmanów i punków. Spodziewałam się zwykłego wydarzenia muzycznego dla konkretnej grupy odbiorców. Już po wejściu do woodstockowego pociągu, wiedziałam, że bardzo się myliłam. Obserwując atmosferę, stroje, zwyczaje współtowarzyszy podróży, byłam oniemiała niczym Harry Potter pierwszy raz jadący do Hogwartu. Później dziwiłam się coraz bardziej – na dworcu, w Kostrzynie, maszerując na pole i przez wszystkie trzy dni. Na Woodstocku nie jest zwyczajnie. To nie jest typowe wydarzenie muzyczne,Kontynuuj czytanie „Nie wiedziałam tego o Woodstocku…!”

przepis botwinka

Ten przepis mogłabym zacząć tak jak chciałabym rozpoczynać każdy… „Ubierz klapki i wyskocz do ogródka po warzywa…”. Od kilku dni mam ochotę na botwinkę, dlatego dziś po powrocie z pracy wybrałam się do ogródka. O jego zakładaniu opowiadałam Wam wiosną. Oczywiście szybko okazało się, że: dużo pracy zawodowej + słabe zdrowie = bardzo dużo chwastów. Na szczęście, warzywa moje dzielne są i kochane. Starają się jak mogą. Na czas nieprzerwane „poszły w liście”. Zupa z wykorzystaniem botwiny jest więc bardzo na miejscu. W formie podanej przeze mnieKontynuuj czytanie „Wege botwinka”

lato przyjaciele bebuszka

Właśnie minęło 10 lat od momentu, w którym pierwszy raz spakowałam plecak i ruszyłam z Nimi do lasu. Od tamtej pory co roku, w lipcu, wciskamy pauzę w naszych życiach, zjeżdżamy się z miast, do których pokierowały nas koleje losu i spotykamy się zawsze w tym samym miejscu, w lesie. . . Tam, wśród natury, spędzamy razem kilka dni. Leniwie, bez zadęcia, robimy tylko to na co mamy ochotę. Rozmawiamy, spacerujemy po lesie, wylegujemy się na trawie, wspólnie przyrządzamy posiłki, gramy w gry, siedzimy wokół ogniska. WKontynuuj czytanie „Kilka dni w roku”

Ostatnio, rada „Odpocznij” towarzyszy mi co krok. Życzą mi tego bliscy i ciut dalsi. I zapewne mają rację. Niedawno uczestniczyłam w ciekawym warsztacie, podczas którego prowadzący polecał regułę 8-8-8. Osiem godzin na pracę, osiem na sen i osiem na życie rodzinne, relaks, rozwój. Szczęśliwi ci, którym to się udaje! Tak często w biegu codziennym zapominamy o sobie. Tak mało matek i żon znajduje czas na czynności wykonywane wyłącznie dla ich przyjemności, tak wielu mężczyzn rezygnuje z rozwijania swoich życiowych pasji przez zbytnie przytłoczenie pracą i obowiązkami. Nadchodzi lato. CudownyKontynuuj czytanie „Odpocznij”

Wakacyjne miesiące są cudne i mało kto ma co do tego wątpliwości. Jeśli zaczynają chylić się ku końcowi, nie ma wyjścia, trzeba wycisnąć z nich, co tylko się da. Zbliżał się ostatni tydzień sierpnia, a ja czułam, że jeszcze nie nacieszyłam się latem, że mało mi, nie jestem gotowa na nadchodzącą jesień. Szybka decyzja, wytyczenie kierunku i jedziemy. Wykorzystać ten ostatni tydzień sezonu urlopowego. Padło na Kaszuby i to była dobra decyzja. Tylko 6 dni i aż 6 dni. Życie w zgodzie z rytmem słońca,Kontynuuj czytanie „Pożegnanie lata”